Weekend w Przerwankach

Niestety pogoda w tym roku nie rozpieszcza, a dawno planowany wypad na Bazę Obozową w Przerwankach przypadł akurat w chyba najzimniejszy weekend tego lata. Ale co to dla mnie, starej harcerki, która przeżyła noce w namiocie w Irlandii, gdzie w czerwcu temperatura spadała do +3, a przy silnym wietrze, nawet do 0. Przecież nie liczy się aura, tylko ludzie, a wybawiłam się wyśmienicie. Spacery po lesie, wielkie ognisko na 200 osób, siedzenie do rana + gawędzenie, wspominanie i zdzieranie gardła śpiewając szanty i inne piosenki - to jest to, czego mi ostatnio brakowało. Naładowałam baterie pozytywną energią na kilka najbliższych tygodni.

Co tu więcej pisać, lepiej pokażę kilka zdjęć, które udało mi się zrobić (od razu uprzedzam, nic szczególnego), a nie, najpierw mapki ;)

Odległość do Przerwanek z mojej miejscowości to niecałe 90 km. Ten, kto posiada mój adres, wie, że mieszkam niedaleko Bartoszyc, czyli jeszcze na Warmii.

Jezioro na zdjęciach poniżej to właśnie Gołdopiwo.

Jedno z najczystszych jezior, jakie ostatnio widziałam i nie śmierdzi glonem.




Hufiec ZHP Bartoszyce <3


Kocham takie chwile! <3

Na koniec piosenka, którą ostatnio uwielbiam nucić ;)


16 komentarzy:

  1. Ależ piękne miejsce! Można tam uciec i zaszyć się w drewnianym domku na całą jesień. :3 Cisza, spokój, malownicze zakamarki... Zazdroszczę! A te ogniska i śpiew... coś wspaniałego! :)
    Pozdrawiam, letters-to-danka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby jeszcze ciepło było, to byłoby idealnie, kominkiem w domku również nie pogardzę :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ale Ci zazdroszczę! Przepiękne miejsce i z tego co opowiadasz atmosfera też musiała być wspaniała :)
    Ja już się nie mogę doczekać wyjazdu w ten weekend. Mam nadzieję, że też uda mi się nabrać energii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak było wspaniale ;) Mam nadzieję, że Twój wyjazd udał się tak samo, jak i mój.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Będąc kiedyś harcerką, miałam jechać na 3 tygodniowy obóz do lasu:) ale miesiąc przed obozem zrezygnowałam zbycia harcerką..
    Dziś se myślę że chyba nie dała bym radę w takich warunkach :P ale wiadomo fajnie było by przeżyć coś innego:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, żałuj, bo na pewno by Ci sie podobało i wraz z innymi nie wydawałoby się to już takie straszne, jak myślisz ;)

      Usuń
  4. Piękne widoki, jak to mówią - Mazury to cud natury. W tym miejscu akurat nie byłem, najbliżej to chyba w Giżycku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, uwielbiam ogniska na taką ilość osób! Te harcerskie ogniska mają coś w sobie. :) Nie ma przepychanki pod tytułem "kto szybciej upiecze kiełbaskę", ale jest siedzenie we wspólnym gronie, śpiewanie, gawędzenie... Magia! Okolica również wydaje się piękna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś 'magia', bo tak dokładnie jest :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Też byłam kiedyś harcerką <3 A właściwie to jestem bo ponoć harcerzem jest się na całe życie :) Zawsze dobrze wspominam tez czasy. Nawet trochę brakuje mi tych obozów i zbiórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak: "Once a Scout - always a Scout".

      Usuń
  7. Wspaniałe miejsce. Myślę, że można się tam wyciszyć, choć chyba raczej nie wtedy gdy niedaleko znajduje się 200 osób :D Uwielbiam tak wielkie ogniska! Kiedyś jeździłam często na takie obozy i do tej pory miło je wspominam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana las jest wielki, więc można zaszyć się w miejscu, gdzie zasięg nie sięga i ludzie również ;)
      Buziaki!

      Usuń
  8. Ależ, ja dawno nie słyszałam tej piosenki. W dodatku z uwagi na mój radosny stan i przeprowadzkę, w tym roku nie wybraliśmy się na nasz coroczny "spęd" biwakowy koło Wdzydz i teraz boleję, że nie było okazji do takich ognisk i śpiewów... Tak sobie myślę, że to dlatego dzieciaki są takie niewyżyte w te wakacji, co jak co ale budowanie i urządzanie obozu, zawsze ich zajmuje choć na tydzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to pięknie brzmi: radosny stan ;) Gratuluję! Tak dzieciaki lubią takie klimaty.
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

      Usuń
  9. Ogniska to najważniejszy punkt każdych moich wakacji! Ostatnio na jednym było koło 50 osób. To już spory tłok, a co mówić o 200 :D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pisania i dziękuję za każdy komentarz :)
Thank you for every comment :)

Copyright © 2014 Postcards from ... , Blogger