Pierwsza pocztówka - My first postcard

Pierwszą swoją pocztówkę z PC otrzymałam w 2014 roku dokładnie w Dniu Matki - 26 maja. Kartka pochodzi z Rosji i jest jedną z najpiękniejszych w mojej kolekcji. Może dzięki temu, że jest taka ładna zachęciła mnie jeszcze bardziej do kolekcjnowania.

Przysłała ją Наташа - dla nieznających cyrylicy: Natasza. W swojej kolekcji mam już kilka kartek napisanych w języku rosyjskim, który znam - uczyłam się go przez 9 lat w szkole, zdałam maturę i do tego wszystkiego mieszkam 25 km od granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Wracając do tematu, pocztówka została wysłana z miasta Saratov, które leży w południowo-zachodniej Rosji nad rzeką Wołgą.

Nie rozwlekając się zbytnio z opisem, przedstawiam Wam moją Carycę - tak żartobliwie o niej mówię ;)


Pocztówka jest srebrna i połyskująca - niestety zdjęcie nie oddaje dość dobrze tego efektu, a szkoda. No i sam rysunek jest śliczny.

Skąd pochodzą Wasze pierwsze pocztówki? Jestem bardzo ciekawa.

7 komentarzy:

  1. A gdzie dokładnie mieszkasz? (jeżeli mogę spytać :))
    Po miesiącu pobytu na Śląsku już tęsknię za naszym świeżym powietrzem!
    A pocztówka jest piękna! Byłaby u mnie na honorowym miejscu :D.
    Ja swoją pierwszą otrzymałam z Krymu z życzeniami na swoje urodziny. Ależ się cieszyłam :))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. moja pierwsza pocztówka z PC przywędrowała do mnie z Finlandii i nie należała do najpiękniejszych. ale sam fakt, że nagle dostałam kartkę z kraju - wydawało mi się wówczas - tak egzotycznego jak Finlandia tylko zachęcił mnie do dalszej zabawy i cóż, 5 lat minęło a ja nadal nie wyobrażam sobie już dnia bez zaglądania codziennie do skrzynki :)
    Twoja kartka nie jest w moim typie, ale jest zdecydowanie ładniejsza od mojej fińskiej. i wielkiewielkiewielkie zazdro, że znasz rosyjski. ja uczyłam się angielskiego,niemieckiego, przez rok liznęłam też francuskiego (którego nie znoszę), ale marzy mi się znajomość rosyjskiego. potrafię rozczytać cyrylicę (choć pewnie kaleczę to wszystko niemiłosiernie), której uczyłam się sama w trakcie moich podróży, po krajach, w których tego alfabetu używają i... to wszystko. ale może kiedyś znajdę wreszcie trochę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli załapiesz może nieco więcej niż podstawy rosyjskiego, to dogadasz się również z większością ludzi z krajów bliskowshodnich. Mam to wypraktykowane. Mi się marzy nauka hiszpańskiego, ale jak na razie wolę szlifować angielski.

      Usuń
    2. mam tego świadomość i dlatego właśnie chciałabym nauczyć się rosyjskiego, bo potem będę w stanie porozumieć się w 4/5 krajów, które bardzo chciałabym odwiedzić. niestety samodzielna nauka w tym przypadku raczej średnio mi wychodzi...

      Usuń
  3. Moja pierwsza pocztówka z PC przywędrowała z Ukrainy, gdzie było wówczas bardzo gorąco, dlatego chyba jest na niej tak charakterystyczna "budowla" - https://www.postcrossing.com/postcards/UA-1027696. Dotarła po 24 dniach od zarejestrowania się na tej stronie, więc chyba stosunkowo szybko. Czekałam bardzo na kartkę z Japonii, dlatego nadal się w to bawiłam. W sumie nadal się w to bawię :) Kartka z Ukrainy nie należy do moich faworytów, no ale sentyment jakiś pozostanie, bo była tą pierwszą.
    Twoja pocztówka jest słodka, ale jednak nie w moim stylu, po prostu takich nie kolekcjonuję :) Rosyjskiego nie uczyłam się nigdy i nie umiem kompletnie nic! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślała bym nawet, że wyszły pocztówki z Euromajdanem. No to kawał historii ta pocztówka, ciekawa, ale nie koniecznie do powieszenia na ścianie ;)

      Usuń
  4. Zdecydowanie lepsza od mojej pierwszej pocztówki, która przyszła z Tajwanu, była cała pogięta i zniszczona :) Chociaż wtedy byłam zadowolona, bo to Tajwan i to tak daleko i w ogóle :D Nie miałam wtedy jeszcze pojęcia o tym z jakich miejsc ludzie wysyłają często kartki, a z jakich nie :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pisania i dziękuję za każdy komentarz :)
Thank you for every comment :)

Copyright © 2014 Postcards from ... , Blogger